Magia sympatyczna opiera się na bardzo starej zasadzie: to, co jest podobne, może oddziaływać na to, co podobne, a to, co zostało ze sobą połączone, może nadal pozostawać w relacji oddziaływania.
Nie używamy ziół, świec, miodu, nici czy przedmiotów przypadkowo. Każdy element pełni określoną funkcję, a jego znaczenie wynika z właściwości, wyglądu, sposobu działania albo skojarzenia, jakie od lat były mu przypisane.
Magia sympatyczna działa więc poprzez analogię. Człowiek bierze coś, co posiada pożądaną właściwość, i wykorzystuje tę właściwość jako wzór dla sprawy, na którą chce oddziaływać.
Jeżeli coś jest słodkie, może reprezentować słodycz życia, relacji, słów czy uczuć. Jeżeli coś wiąże, może symbolizować związanie. Jeżeli coś rozdziela albo przecina, może zostać wykorzystane jako obraz rozdzielenia. Jeżeli coś przyciąga, można potraktować to jako odpowiednik przyciągania określonej osoby, sytuacji albo zdarzenia.
To właśnie jest jedna z podstawowych logik magii sympatycznej.
Podobne przyciąga podobne
Najbardziej znana zasada magii sympatycznej brzmi: podobne przyciąga podobne.
Oznacza to wykorzystanie fizycznej albo symbolicznej właściwości przedmiotu do przedstawienia tego, czego chce się osiągnąć.
Dobrym przykładem jest miód.
Miód jest słodki, lepki i przyciąga. Nie trzeba więc tworzyć skomplikowanej symboliki, żeby zrozumieć, dlaczego może pojawić się w praktykach mających coś „osłodzić”, przyciągnąć albo sprawić, żeby coś stało się bardziej przychylne.
Jego znaczenie wynika z jego rzeczywistych właściwości.
Miód lepi. To bardzo ważne w symbolice. Można więc potraktować jego lepkość jako obraz utrzymywania czegoś przy sobie. Miód słodzi, więc może reprezentować łagodzenie, przyjemność, dobre słowa, ciepło czy przychylność. Jest również produktem pszczół, a pszczoły same w sobie posiadają bogatą symbolikę związaną między innymi z pracą, organizacją, płodnością i wspólnotą.
Nie oznacza to, że miód ma jedno uniwersalne znaczenie, które trzeba bezmyślnie przypisać każdemu rytuałowi. Znaczenie zależy od tego, co właściwie budujemy.
Jeżeli celem jest „osłodzenie” relacji, najważniejsza będzie słodycz.
Jeżeli celem jest przyciągnięcie i utrzymanie czegoś przy sobie, znaczenie może mieć lepkość.
Jeżeli miód jest częścią większej konstrukcji, jego funkcja może być jeszcze inna.
To właśnie odróżnia świadome wykorzystanie składnika od wrzucenia go do rytuału tylko dlatego, że gdzieś przeczytaliśmy, że „miód jest na miłość”.
Słoik miłosny
Dobrym przykładem działania tej zasady jest tak zwany słoik miłosny.
Słoik sam w sobie jest pojemnikiem. Można więc potraktować go jako zamkniętą przestrzeń, w której skupiamy określoną intencję i zestawiamy ze sobą składniki reprezentujące różne aspekty tego działania.
Nie ma jednego obowiązkowego przepisu na taki słój.
Jego konstrukcja może opierać się na określonej symbolice. Miód może reprezentować słodycz i przyciąganie. Odpowiednie kwiaty mogą reprezentować uczucie, piękno, pożądanie albo czułość. Zioła mogą wnosić swoje własne właściwości symboliczne. Cynamon może zostać użyty ze względu na skojarzenia z ciepłem, pobudzeniem czy szybkością działania.
Istotne jest jednak to, że składniki nie tworzą automatycznie jednego znaczenia.
Jeżeli do słoja wrzucimy dziesięć rzeczy, z których każda ma inne znaczenie, niekoniecznie otrzymamy silniejszy rytuał. Czasem otrzymujemy po prostu chaos.
Magia sympatyczna jest bardziej logiczna, kiedy każdy element odpowiada za coś konkretnego.
Można więc myśleć o takim słoju jak o konstrukcji złożonej z symboli:
co chcę przyciągnąć?
co chcę osłodzić?
co chcę związać?
co chcę utrzymać?
co chcę rozbudzić?
Dopiero później dobiera się do tego przedmioty i substancje.
Dlaczego zioła mają określone znaczenia?
W magii ludowej i różnych tradycjach magicznych zioła otrzymywały znaczenia z wielu powodów.
Czasem wynikały one z ich rzeczywistych właściwości. Czasem z wyglądu rośliny, sposobu wzrostu, zapachu, koloru, miejsca występowania albo związku z konkretnym bóstwem, planetą czy świętem. Czasem znaczenie budowało się przez wielowiekową tradycję.
To ważne, ponieważ współczesne listy typu:
„róża = miłość”
„lawenda = spokój”
„bazylia = pieniądze”
są dużym uproszczeniem.
Roślina nie jest magiczną etykietą. Jej znaczenie może mieć kilka warstw.
Weźmy różę. Jej związek z miłością jest oczywisty kulturowo, ale róża ma również kolce. Może więc jednocześnie reprezentować piękno, pożądanie, uczucie, ale też ochronę, ból czy granicę. I to pozwala nam budować bardziej precyzyjną symbolikę.
Podobnie działa lawenda. Jej zapach, zastosowanie i tradycyjne skojarzenia stworzyły określone znaczenia, ale nie oznacza to, że każda praca z lawendą musi dotyczyć spokoju.
W magii sympatycznej liczy się relacja pomiędzy właściwością rzeczy a celem działania.
Magia przez podobieństwo
Zasada podobieństwa może działać na wiele sposobów.
Można wykorzystać coś słodkiego do pracy ze słodyczą.
Można wykorzystać coś czerwonego jako obraz namiętności, krwi, życia albo siły.
Można wykorzystać ogień do przedstawienia energii, transformacji, oczyszczenia lub spalenia tego, co ma zostać zakończone.
Można wykorzystać wodę do symboliki oczyszczenia, przepływu albo emocji.
Można wykorzystać nasiona do spraw, które mają wzrosnąć.
Można wykorzystać jajko jako symbol życia, potencjału i początku.
Można wykorzystać lustro w pracy związanej z odbiciem, zwrotem albo konfrontacją z czymś.
Przedmiot staje się tutaj modelem tego, czego chcemy dokonać.
Nie trzeba więc znać setek gotowych receptur. Znacznie ważniejsze jest zrozumienie samej zasady.
To, co jest związane, pozostaje związane
Magia sympatyczna ma również drugą ważną zasadę: rzeczy, które zostały ze sobą połączone, mogą być traktowane jako pozostające w związku nawet wtedy, gdy fizyczny kontakt już się zakończył.
To jest zasada zwana często magią kontaktową.
Jeżeli coś zostało związane, zszyte, połączone, owinięte albo zamknięte razem, sam akt połączenia staje się częścią symboliki.
Stąd znaczenie węzłów, nici, sznurków, wstążek czy innych form wiązania.
Węzeł jest bardzo dosłownym symbolem. Coś zostaje związane.
Może więc reprezentować więź, zobowiązanie, utrzymanie, zamknięcie albo zatrzymanie określonego procesu. Ale dokładnie ten sam mechanizm może zostać wykorzystany odwrotnie.
Jeżeli coś ma zostać rozwiązane, można rozwiązywać węzły. Jeżeli coś ma zostać przerwane, można przeciąć nić.
Jeżeli coś ma zostać zakończone, można doprowadzić do fizycznego rozpadu połączenia.
I tutaj dochodzimy do bardzo ciekawej rzeczy: czynność wykonywana podczas rytuału może być ważniejsza niż sam przedmiot.
Przepalenie sznurka
Przepalenie sznurka jest dobrym przykładem. Najważniejszy jest tutaj proces. Najpierw istnieje połączenie. Sznurek trzyma dwa punkty razem. Następnie pojawia się ogień. Sznurek zostaje osłabiony, przepalony i w końcu pęka. To, co było połączone, przestaje być połączone.
W języku magii sympatycznej otrzymujemy bardzo prostą konstrukcję:
związanie → poddanie więzi działaniu ognia → przerwanie → rozdzielenie.
Siła symboliki wynika właśnie z tego, że działanie fizyczne odtwarza zamierzony proces.
Podobnie działa przecięcie nici nożem lub nożyczkami. Narzędzie wykonuje fizycznie dokładnie tę czynność, którą symbolicznie chcemy przedstawić: przecina połączenie.
W tym przypadku nie sam sznurek jest najważniejszy, ale relacja, którą przedstawia.
Zamknięcie i otwarcie
Magia sympatyczna może działać również poprzez ruch przeciwny. Coś można zamknąć albo otworzyć.
Drzwi mogą być obrazem możliwości. Zamknięte drzwi oznaczają brak dostępu, otwarte dają przejście. Pudełko, słoik, szkatułka czy woreczek mogą reprezentować zamknięcie czegoś wewnątrz. Otwieranie może symbolizować uwolnienie. Zamykanie może symbolizować zatrzymanie. To samo działanie może mieć zupełnie inne znaczenie zależnie od celu.
Nie istnieje sensowna magia oparta wyłącznie na tabelce: „przedmiot X oznacza Y”.
Przedmiot musi zostać umieszczony w konkretnej czynności i konkretnej konstrukcji symbolicznej.
Podobizna jako odpowiednik
Kolejnym przykładem magii sympatycznej jest wykorzystanie podobizny.
Może to być fotografia, rysunek, imię zapisane na kartce albo figurka przedstawiająca człowieka.
W tradycjach magicznych podobizna może pełnić funkcję reprezentacji konkretnej osoby. Jest obrazem człowieka, więc może zostać potraktowana jako jego symboliczny odpowiednik.
I na tej zasadzie wykorzystywano figurki, wizerunki, zapisane imiona czy inne reprezentacje osób.
Tutaj ponownie działa zasada podobieństwa: obraz człowieka reprezentuje człowieka.
Jeżeli do reprezentacji dodany zostaje element kontaktowy, symbolika może zostać jeszcze bardziej związana z konkretną osobą. W tradycjach magicznych za takie elementy uznawano między innymi rzeczy należące do danej osoby czy pozostające z nią w bezpośrednim związku.
Dlaczego to wszystko ma znaczenie?
Ponieważ magia sympatyczna nie zaczyna się od pytania: „Jakiego składnika mam użyć?”
Zaczyna się od pytania: „Jaką czynność chcę wykonać i jaki fizyczny obraz najlepiej ją przedstawia?”
Jeżeli chcę coś przyciągnąć, szukam symboliki przyciągania.
Jeżeli chcę coś osłodzić, szukam słodyczy.
Jeżeli chcę coś związać, szukam wiązania.
Jeżeli chcę coś rozdzielić, szukam przecięcia, rozerwania albo spalenia więzi.
Jeżeli chcę coś zamknąć, wykorzystuję zamknięcie.
Jeżeli chcę coś uwolnić, wykorzystuję otwarcie.
Jeżeli chcę coś zasadzić i doprowadzić do wzrostu, mogę pracować z nasionem.
Wtedy rytuał zaczyna mieć własną wewnętrzną logikę.
Nie jest zbiorem przypadkowych elementów. Jest sympatyczną konstrukcją, w której materia odtwarza zamierzony proces.
Znajomość magii sympatycznej daje coś znacznie ważniejszego niż kolejny katalog składników. Bo kiedy rozumiesz, że miód może słodzić i lepić, sznurek może wiązać, nóż może przecinać, ogień może spalać i przekształcać, a nasiono może wzrastać, przestajesz potrzebować gotowej instrukcji na każdą możliwą sytuację.
Zaczynasz rozumieć język, którym posługuje się sam rytuał.
A magia sympatyczna właśnie tym językiem mówi najprościej: to, co wykonujesz w materii, staje się obrazem tego, co chcesz uruchomić w sprawie, nad którą pracujesz.


